Tu podaj tekst alternatywny
eXTReMe Tracker
Kategorie: Wszystkie | Burdel | Koalicja | Ojciec Dyrektor | Opozycja | Rząd | Z życia Kaczek
RSS
czwartek, 22 czerwca 2006
Wiceminister kompromituje się w oczach .............Naszego Dziennika
Kolejna kompromitacja Kluzik-Rostkowskiej
Promowanie naturalnego planowania rodziny może być wstępem do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej - powiedziała wczoraj w TVN 24 Joanna Kluzik-Rostkowska. To nie pierwsza kuriozalna wypowiedź, która dyskwalifikuje wiceminister pracy do pełnienia funkcji rządowych. Pół roku temu Kluzik-Rostkowska "zasłynęła" z pochwały metod sztucznego zapłodnienia. Co jeszcze musi powiedzieć, by premier ją wreszcie odwołał?

Wiceminister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska wypowiedziała się w kontekście powołanego wczoraj przez ministra zdrowia Krajowego Zespołu Promocji Naturalnego Planowania Rodziny, o którego reaktywację zabiegała - z powodzeniem - doradca premiera ds. rodziny Hanna Wujkowska.
Zaostrzenie ustawy oznaczałoby szansę przyjścia na świat dla wielu dzieci, którym obecnie tej szansy się odmawia.
"Nie widzę nic złego w tym, by mówić o naturalnych metodach planowania rodziny. Ale Ministerstwo Zdrowia powinno mówić o wszystkich dostępnych metodach planowania rodziny. Skupianie się na jednej może sugerować, że tylko ona jest dobra, a to jest sprzeczne ze stanem wiedzy medycznej" - powiedziała wczoraj jednej z gazet Kluzik-Rostkowska.
Jolanta Tomczak

Wiceminister zdrowia Bolesław Piecha:
Promowanie naturalnego planowania rodziny jest jak najbardziej słuszne, ponieważ jest to działanie ekologiczne, upodmiotowienie człowieka, a nie tylko zrzuca wszystko na tzw. pigułę i hedonizm. Co się będzie z tym wiązało, to inna sprawa. Chcemy przygotować program, pewną ofertę dla naszych obywateli, której główny cel jest edukacyjny. Nie możemy spychać metod naturalnych na margines lub prezentować ich pod hasłem "ciemnogród", ponieważ to nieprawda. Promowanie naturalnego planowania rodziny to bardzo dobra działalność. Chcemy dotrzeć zwłaszcza do ludzi młodych, żeby nie budowali swojego życia na wizji hedonistycznej, w które jest wpisana chemia, nie troszcząc się o odpowiedzialność i samoświadomość - bo właśnie tego nie możemy promować.

Poseł Tadeusz Cymański, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS:
Nie sądzę, by powołanie Krajowego Zespołu Promocji Naturalnego Planowania Rodziny miało być wstępem do zmian w ustawie o planowaniu rodziny. Nie wydaje mi się, żeby w Polsce dzisiaj miały szansę powodzenia inicjatywy dotyczące zaostrzenia ustawy. Myślę, że w Polsce mamy dziś do czynienia z innym problemem - co robić, aby zapobiec działaniom, które mogą zostać podjęte wcześniej czy później, mającym na celu szersze dopuszczenie aborcji. Tych działań, oczywiście pomimo zwiększenia świadomości społecznej, co jest pozytywne, ja bym nie lekceważył, dlatego że całe środowiska lewackie, dekadenckie, feministyczne nie złożyły broni i wcześniej czy później będą podejmować próby, żeby dopuścić w Polsce do aborcji ze względów społecznych, czyli pozwolić na pełną dowolność. Wydaje się, że wiedza o naturalnym planowaniu rodziny jest słabo rozwinięta, oczywiście jest to metoda zupełnie wyjątkowa w tym sensie, że została wpisana w naturalny cykl rozrodczości. Wymaga oczywiście wiedzy i dyscypliny, ale zasługuje nie tylko na uznanie, ale też na promowanie. Jest również odpowiedzią na ekspansję różnego rodzaju antykoncepcji.


źródło